diy. złoty parapet w jeden wieczór.

Wiosna nadchodzi, czuć to na każdym kroku, pogoda coraz bardziej przyjazna, drzewa wracają do życia, zwierzęta chętniej chodzą na spacery, a ja czuję przypływ pozytywnej energii i mam siłę do działania. Od jakiegoś czasu urządzam sypialnię, stopniowo kompletuję meble i dekoracje. Pierwotny plan był taki: jak najwięcej bieli! na drugim miejscu były odcienie szarości i czerń. Wychodzę z założenia, że każde pomieszczenie w domu powinno być dostosowane kolorystyką i stylem do reszty. Idąc tym tropem, wprowadziłam do sypialni złoto – zaczęło się od lustra, a teraz przyszedł czas na parapet. Oczywiście, obyło się bez demolki w postaci likwidacji starego i montażu nowego parapetu. Jak zrobić złoty parapet w niespełna 2 godziny?

 

tego potrzebujesz

  • folia dekoracyjna samoprzylepna
  • złota farba dekoracyjna (opcjonalnie, zależy jaki masz parapet – u mnie była konieczna 😛 )
  • pędzelek
  • taśma malarska ( tylko gdy musisz użyć farby)
  • miara/linijka
  • ołówek
  • nożyczki

 

 

Co prawda stary parapet mógłby zostać taki jaki był, ale nie byłabym sobą, gdybym mu na to pozwoliła 😀 Za bardzo mnie nosi i co jakiś czas muszę dokonywać metamorfozy otoczenia.

 

 

ZACZYNAMY METAMORFOZĘ

1. Jeśli pewne fragmenty wymagają pomalowania, najpierw zabezpiecz ścianę i blat parapetu. Standardowo, najlepiej użyć papierowej taśmy malarskiej.

2. Można malować! Nie rozsmarowywałam farby, a wklepywałam ją – dzięki temu uzyskałam chropowatą fakturę. Mega Wam polecam zabawę z tworzeniem faktur. Niepowtarzalny efekt gwarantowany!

 

3. Zmierz parapet, a następnie odmierz ile folii potrzebujesz. Z tyłu folii zazwyczaj jest miarka w postaci kratek, każda kratka to 1cm. Jest to bardzo pomocne przy cięciu, masz pewność, że linia cięcia będzie idealnie prosta.

 

 

4. Już prawie gotowe, wystarczy przykleić folię na parapet. Przy większych powierzchniach do zaklejenia, dobrze jest odkleić zaledwie fragment folii, przykleić i stopniowo odklejać resztę przy jednoczesnym wygładzaniu już przyklejonej powierzchni. Pozwoli to Wam uniknąć nieestetycznych pęcherzy powietrza.  Aaaa i jeśli macie bardzo długie i ostre paznokcie jak ja, to uważajcie, łatwo jest przedziurawić folię podczas wygładzania – bym o tym nie wspominała, ale mi akurat udało się zrobić dość długą rysę, całe szczęście jest w takim miejscu, że nie widać 🙂

5. Gotowe! Stary parapet jak nowy 🙂

 

 

EFEKT

Jak Wam się podoba? Zdecydowalibyście się na złote parapety w mieszkaniu?

Ja jestem bardzo zadowolona i nawet mam plan zrobić takie parapety w salonie, gdzie mam już złote lustro i kinkiety, więc będzie pasować idealnie 🙂