Dlaczego tak długo mnie nie było?

To będzie bardzo krótki wpis. Z jednej strony mogłabym go sobie darować, ale z drugiej czuję, że on musi tu być, a osoby, które tu zaglądały przez ostatni rok zasługują na wyjaśnienie, czemu strona zamarła.

 

Z podsumowania 2018 już wiecie, że miniony rok był pełen wzlotów i upadków, na różnych płaszczyznach życia. Było wiele tematów, o których miałam ochotę napisać, a nieraz wręcz wykrzyczeć całemu światu, o tym co się dzieje. Niestety, nie mogłam. W sumie, prawdę mówiąc, mogłam, ale za bardzo patrzyłam na innych; a to komuś się nie spodoba, to co napisze, a to znów będę słyszeć wywody w stylu „miałaś mieć stronę ze swoimi pracami, a nie pisać o tym, co się dzieje w Twoim życiu”. Tak więc odpuściłam i żałuję! Dałam sobie podciąć skrzydła i to trochę na własne życzenie. Czasem musimy dać się złapać w takie sidła ograniczenia, tylko wtedy uświadomimy sobie, że aby się rozwijać trzeba iść do przodu, robić swoje i mieć gdzieś gadanie tych wszystkich „życzliwych”. Szczęście w życiu jest możliwe tylko wtedy, gdy będziemy postępować w zgodzie z samym sobą i będąc w otoczeniu osób, które wspierają w realizacji marzeń!

 

Mam masę materiału na posty i w pierwszej kolejności będę uzupełniać cały 2018 rok i podzielę się z Wami, tym co chciałam już dawno temu opisać. Będzie o podróżach, architekturze, aranżacji wnętrz, relacjach międzyludzkich i studiach. Przygotujcie się też na niezłą dawkę prywaty, dużo emocji i uczuciowych rozterek.

Wróciłam! Na dobre! 🙂

 

PS. Posty będą publikowane z datą wstecz, a o każdym uzupełnieniu będę informować na Insta.