20 faktów o mnie!

W dzisiejszym poście postanowiłam dać Wam możliwość bliższego poznania mnie. Gdy sama obserwuję pewne blogi lub konta na Insta, lubię wiedzieć kto jest autorem. Anonimy mnie nie przekonują, są mało autentyczne. Takich profili nie obserwuję, bo nie mogą zaproponować nic poza masą ładnych zdjęć. Dlatego też nigdy nie chciałam tworzyć takiego właśnie anonimowego tworu. Trochę mnie już poznaliście, teraz czas żebyście poznali mnie bardziej. Zapraszam na 20 faktów o mnie! 🙂

 

20 faktów o mnie

  1. Jestem jedynaczką. Nigdy mi to nie przeszkadzało, a wręcz cieszyło mnie, że nie muszę się użerać ze starszym lub młodszym rodzeństwem. Młodszy brat mojej mamy jest dla mnie niczym starszy brat, więc poniekąd jakąś namiastkę rodzeństwa miałam.
  2. Byłam dorosłym dzieckiem – nie lubiłam spędzać czasu z rówieśnikami, a z młodszymi od siebie to już w ogóle nie wchodziło w grę. Wolałam spędzać czas z dorosłymi, przy nich czułam się dobrze, bo poruszali tematy, które mnie dużo bardziej interesowały niż to czym żyli moi rówieśnicy.
  3. Nie lubiłam bajek, rzadko je oglądałam, wolałam filmy. Gdy znajomi wspominają bajki z dzieciństwa, czuję się jakby rozmawiali przy mnie w innym języku.
  4. Mój znak zodiaku to waga, a co za tym idzie lubię harmonijne, uporządkowane życie.
  5. Jestem numerologiczną piątką. To dość specyficzna wibracja… szczególnie w kwestii relacji z innymi piątkami.
  6. W rodzinnym domu była przemoc fizyczna i psychiczna. W psychice pozostaje to na lata, niestety…
  7. Przez kilka lat w moim życiu byli obecni Świadkowie Jehowy, czyli kolejna życiowa trauma. Długo trwało zanim nauczyłam się normalnie funkcjonować po opuszczeniu tej sekty… (kiedyś więcej Wam o tym napiszę)
  8. Nie lubiłam i nie lubię swojego imienia. Jeśli już gdzieś się przedstawiam to stosuję obcojęzyczną formę – Isabell. Co najśmieszniejsze w domu mówią na mnie Zuza (od zawsze), a jedyną osobą, która zwraca się do mnie po imieniu – Izabela – jest moja chrzestna i tylko ona ma do tego prawo! 🙂
  9. Nie palę! Przyznaję, że parę razy zapaliłam i jak widać nie wciągnęło mnie to.
  10. Mam specyficzne podejście do alkoholu. Piwo piję tylko z sokiem, a najlepiej żeby była to „lemoniada” 0%. Uwielbiam za to Whisky, natomiast nie lubię wina. Najczęściej piję Mojito – to mój ulubiony drink.
  11. Mam tatuaż! O zrobieniu dziary marzyłam już w podstawówce. Wszystko co planuję zrobić, muszę dokładnie przemyśleć i tak też rozmyślania nad tatuażem zajęły mi 10 lat! Tatuaż zrobiłam w 2015 roku.
  12. Byłam nieśmiałym i zakompleksionym dzieckiem. Bałam się wyrażać własne zdanie i walczyć o swoje. Taki efekt uboczny życia w sekcie i przemocy domowej.
  13. W szkole nie byłam prymuską, choć 2 razy miałam świadectwo z wyróżnieniem. Wszystko się zmieniło na studiach – w końcu zgłębiałam wiedzę o tym, co naprawdę mnie interesowało i co wiedziałam, że mi się przyda. Tryb kujon uruchomił się automatycznie.
  14. W liceum należałam Teatru Pokój Zdarzeń działającego w Iławskim Centrum Kultury. To tam uczyłam się pokonywać nieśmiałość.
  15. Nie poszłam na studia, o których pierwotnie myślałam. Nie złożyłam papierów, ani na aktorstwo, ani na architekturę, ani na weterynarie. Po pierwsze: zabrakło mi odwagi. Po drugie: miałam w liceum niezbyt mądre nauczycielki, które podcinały skrzydła. Jedna z nich przed egzaminem maturalnym podeszła i powiedziała „i tak nie zdasz”. Teraz pewnie jest jej głupio 🙂
  16. Studiowałam dwa kierunki jednocześnieKulturoznawstwo i Filozofię. Były to studia pierwszego stopnia.
  17. Tytuł magistra obroniłam na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Mój dyplom możecie zobaczyć klikając tu 🙂 Szkoda, że zaraz po liceum nie złożyłam tam papierów, wtedy cudowna przygoda trwałaby 5 a nie 2 lata.
  18. Faceci w moim wieku i młodsi nie mają u mnie szans. Przykro mi! Kiedyś uważałam, że maksymalna różnica wieku to 5 lat, teraz te 5 lat jest różnicą minimalną 😀
  19. Zosia Samosia ze mnie. Wszystko bym chciała sama. Lubię być niezależna i samowystarczalna. To pewnie dlatego remont domu w pojedynkę nie był mi straszny. O remoncie możecie poczytać tu.
  20. Preferuję nocny tryb życia. Gdy zapada zmrok budzą się we mnie pokłady energii – jestem wtedy w stanie zrobić wszystko. Natomiast za dnia jedyne co mi wychodzi to sen 😀 (mam tak od urodzenia, więc możecie sobie wyobrazić jakie katusze przeżywałam , gdy trzeba było wstać wcześnie rano do szkoły, a później do pracy…)

 

Coś Was zaskoczyło?
Może któryś z wątków rozbudować i napisać oddzielnego posta?
Dajcie znać! 🙂