LIFESTYLE/MYLIFE, MOMLIFE/BABYLOVE

Poród prywatny. Szpital Swissmed w Gdańsku – jak to wygląda od kuchni?

To co ogólnie dostępne nie do końca nas satysfakcjonuje, głównie dlatego, że pragniemy wyższego standardu życia. Coraz więcej uwagi zwracamy na jakoś, bezpieczeństwo, komfort. Tak samo powinno być przy wyborze miejsca narodzin ukochanego dziecka. Porody prywatne cieszą się coraz większą popularnością. Oczywiście nadal jest spora grupa tych, którzy twierdzą, że poród w takim szpitalu niczym się nie różni, od tego w szpitalu państwowym. Każdy wybiera względem własnych potrzeb i możliwości. Z racji, że przez ostatnie miesiące dostaje wiele wiadomości o mój pobyt w Szpitalu Swissmed, postanowiłam Wam przekazać, jak tam jest. Jeśli ktoś nadal się waha, gdzie rodzić, po przeczytaniu tego wpisu, nie będzie mieć wątpliwości.

Zacznijmy od tego, że Swissmed jest jedynym tego typu Szpitalem na Pomorzu. Po kilku latach nieobecności na rynku, w 2018 roku ponownie uruchomiono odział położniczy. Szpital posiada I stopień referencyjności (jak większość szpitali w Polsce), jednak w razie ewentualnych komplikacji podczas porodu, nie musicie się o nic martwić, personel jest przygotowany na takie sytuacje. Co kilka miesięcy organizowane są Dni Otwarte, co pozwala na dokładne zapoznanie się z oddziałem i panującymi tam zasadami. O terminach Szpital informuje na swojej stronie oraz na Facebooku .

Wizyta Kwalifikacyjna

Jak na Szpital Prywatny przystało, wejście z ulicy na sale porodową jest mało prawdopodobne. Potrzebna jest wizyta kwalifikacyjna. Umawiacie się w dowolnym terminie, można także poprosić o wizytę u konkretnego lekarza. Celem wizyty jest ocena stanu zdrowia pacjentki oraz możliwość zapoznania się z oddziałem i personelem, i co najważniejsze podpisanie umowy wiążącej między pacjentką, a szpitalem. Jest to usługa płatna! Może to kogoś zdziwi, ale zdarzało się, że pisały do mnie kobiety, wypytywały o poród w Swissmed, a na koniec rozmowy było zdziwienie, że trzeba płacić.(wtf?)

Moja wizyta kwalifikacyjna 12 czerwca 2019.

Kwalifikacja do porodu przeprowadzana jest od 36 tygodnia ciąży, głównie dlatego, żeby wykluczyć  ciąże powikłane, które wymagają porodu w szpitalu o wyższym stopniu referencyjności (chodzi o poważne wady rozwojowe dziecka, problemy kardiologiczne i inne schorzenia, które wymagają większej interwencji niż tylko inkubatora i respiratora). Na wizytę należy zabrać komplet dokumentów: dowód osobisty, wyniki badań i plan porodu. Pacjentka ma wykonane badanie USG i KTG oraz przewidziane są trzy konsultacje(z ginekologiem-położnikiem, z anestezjologiem, z neonatologiem. U mnie było tak, że podczas KTG miałam jednocześnie konsultację z anestezjologiem. Lekarz przeprowadza wywiad, o przebytych chorobach, używkach. Informuje o rodzajach znieczuleń i ewentualnych skutkach ubocznych. Konsultacja z neonatologiem rozwieje wasze wątpliwości, co by było gdyby. Z ginekologiem omawiacie plan porodu. Informujecie jaka ma być atmosfera na sali porodowej, czy ma grać muzyka, jak chcecie rodzić, na co się zgadzacie, a na co nie w kwestii ewentualnych zabiegów.

Kopia badań i plan porodu oraz wszelkie zgody i życzenia wobec zabiegów medycznych pozostają już w szpitalu. Tego dnia też wybieracie pakiet porodowy, podpisujecie umowę, a w kasie szpitala dokonujecie płatności za wizytę(koszt wliczony w cenę pakietu). Macie do wyboru trzy pakiety: STANDARD, PREMIUM, PREMIUM PLUS. Gdy ja rodziłam były tylko dwa pierwsze pakiety. Nadal oczywiście pozostajecie pod opieką swojego lekarza prowadzącego, ale gdy cokolwiek się dzieje lub macie jakieś obawy od razu kierujecie się do szpitala.

(Edit: w zależności od pakietu, macie też kontrolne KTG w cenie, lub za dopłatą, od wizyty kwalifikacyjnej, aż do porodu – mi się ta opcja nie przydała).

Poród

Ten etap mogę Wam opisać tylko z perspektywy porodu naturalnego. Tu już wszystko jest zależne od wybranej opcji porodu i stanu zdrowia. Niektóre porody muszą być wywoływane, inne zaczynają się samoistnie, a nieraz są wskazania do cesarki. To wszystko wpływa na to, kiedy pojawicie się w szpitalu. U mnie była umowa taka, że jak się samo nie zacznie, to w dniu planowanego terminu mam się zjawić na kontrole.

Po przyjeździe wykonywane jest badanie kontrolne. Później dostajecie swój pokój, gdzie zostawiacie rzeczy i możecie się przebrać. Oczywiście poród przebiega wedle opracowanego przez Was planu, o ile nie ma komplikacji. Personel medyczny za każdym razem pyta się o zgody, gdyby jakieś działanie ich wymagało. Nie ma opcji, że nie dostaniecie znieczulenia, tu wszystko jest na Wasze życzenie i o wszystkim jesteście informowane na bieżąco. Po narodzinach, dziecko jest przy Waszej piersi przez min.2h(często jest to znacznie dłużej). Wszelkie badania wykonywane są w Waszej obecności. Później trafiacie już we dwójkę do swojego pokoju, gdzie spokojnie możecie odpocząć tak długo, jak tego potrzebujecie.

(Edit: Pojawiły się głosy, że przy komplikacjach odsyłają do innego szpitala. Ja takiego przypadku nie znam, ani nie słyszałam o tym. Po to jest wizyta kwalifikacyjna, aby ciąże wysokiego ryzyka od razy wyeliminować, dla bezpieczeństwa pacjentki. Gdyby coś się działo szpital jest wyposażony w inkubatory, więc z ewentualnymi komplikacjami poradzą sobie sami).

Pokoje

Pokoje są jedno lud dwuosobowe. Wszystko zależy od pakietu. Z tym, że pokój jednoosobowy jest przeznaczony dla pacjentki, która chce być przez cały pobyt w obecności swojego partnera, albo sama. Jak dla mnie, to jest to fantastyczna opcja. Jednak fakt, że będziecie mieć np. pokoju dwuosobowym, nie oznacza, że będzie z Wami druga pacjentka. Personel tak rozdziela pokoje, aby było maksimum prywatności dla każdej pacjentki, dlatego czasem nie ma co przepłacać. Pobyt trwa od 2 do 5 dób, w zależności od pakietu i stanu zdrowia pacjentki. Każdy pokój ma swoją, prywatną łazienkę z prysznicem. Kosmetyki do pielęgnacji i artykuły higieniczne również macie zapewnione na miejscu. (Edit: W komentarzu pojawił się głos, że kosmetyków nie było. Gdy ja rodziłam były. Miałam balsam do kąpieli, krem do ciała i żel do higieny intymnej z serii Ziaja Mammamia – aż żałuję, że nie robiłam zdjęć wszystkiemu. Może coś się zmieniło przez ten czas?).

W pokoju jest podgrzewane stanowisko do pielęgnacji noworodka. Macie tam zapas pieluszek i chusteczek nawilżanych. Na stoliku czeka prezent powitalny dla maluszka.

W pokoju znajduje się też stolik z krzesłami, gdzie możecie spokojnie zjeść śniadanie, obiad i kolację. Oczywiście, jeśli jeszcze nie jesteś w stanie wstać po porodzie i wolisz odpoczywać to możesz spokojnie zjeść, nie wychodząc z łóżka. TV też możesz oglądać do woli, o każdej porze dnia i nocy, i to bez wrzucania monet! 😀

Maleństwo jest cały czas przy matce.
Piękniejszej pory na poród nie mogłam sobie wymarzyć. Ciepło, słonecznie, to jest to!
Prezent dla maluszka.
Próbki kosmetyków, chusteczki i pieluszka. Akurat ta ostatnia najmniej mnie ucieszyła.

Posiłki

Wiedziałam, że będzie smacznie i nie zawiodłam się. Codziennie była różnorodność dań, wszystko smaczne. Pysznie i pożywnie, zatem nie musisz się martwić o pakowanie przekąsek, ani dowożenie jedzenia przez rodzinę. Tu nikt Cie nie będzie głodził. Posiłki macie podane do pokoju, postawione przy łóżku lub na stoliku, jak wolicie.

W razie gdybyście zgłodniały między posiłkami, to na terenie Szpitala jest sklepik. Dodatkowo na oddziale jest kącik dla gości i jest tam w pełni wyposażona kuchnia. Można więc przygotować coś drobnego do zjedzenia i picia.

Śniadanie.
Obiad. Pierwsze danie: zupa z ciecierzycą i tartą marchewką. Pycha! Drugie danie: ziemniaki, surówka z sosem vinegre(kapusta pekińska, pomidor, papryka, kukurydza, ogórek) a do tego zapiekane mięso z cebulką! Sztos! Jak w restauracji!
Kolacja.

Personel medyczny i pomoc

Cokolwiek się dzieje wołacie, a raczej dzwonicie pilotem. Nie czekacie długo. Pielęgniarki i położne pomagają we wszystkim co chcecie. Po porodzie pomogą z ogarnięciem się do ładu i składu, doprowadzą do porządku także maluszka. Dostaniecie szkolenie z czynności pielęgnacyjnych przy noworodku. Porady laktacyjne i konsultacje z fizjoterapeutą też i nie musicie o to prosić, po prostu jest to zapewnione z góry. Jeśli chcecie chwilę odpocząć, przejść się na krótki spacer można oddać maluszka pod opiekę położnych(ciocie z radością się nim zajmą).  Lekarz odwiedza Was dwa razy dziennie i kontroluje, czy wszystko wraca do normy tak jak powinno. Pani Ordynator też zagląda, zapytać jak samopoczucie i wrażenia z pobytu. Cały personel dba o poszanowanie prywatności, intymności i godne traktowanie pacjenta.

(Edit: znów w zależności od pakietu macie jedną lub dwie wizyty kontrolne po porodzie. Nie są one obowiązkowe. Tydzień po porodzie zostają zdjęte szwy, a maluszek na wizytę u lekarza neonatologa).

Czy warto?

Jak najbardziej! To była moja najlepsza decyzja w życiu. Tu nie chodzi nawet o warunki jak w hotelu, ale o komfort psychiczny i gwarancję bezpieczeństwa dla zdrowia mamy i dziecka. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie na to pozwolić. Jednak biorąc pod uwagę na jakie pierdoły potrafimy wydawać kasę w skali roku, albo ile razy wyjeżdżamy na zagraniczne wakacje, to może czasem warto z czegoś zrezygnować i zafundować sobie poród na full wypasie, a dzięki temu fajny start w macierzyństwo?

Pisałam to względem własnych doświadczeń. Nie wypowiadam się w imieniu ogółu, więc za uszczypliwe komentarze z góry dziękuję!(chwała funkcji moderacji). Osobiście nie znam osoby, która tam rodziła i jest niezadowolona, albo źle wspomina ten czas. Jasne, że są szpitale prywatne o jeszcze wyższym standardzie, ale wtedy cena też jest stosunkowo wyższa.

Wykaz dokumentów, cennik i wszelkie niezbędne informacje by umówić się na wizytę kwalifikacyjną znajdziecie na stronie Swissmed Centrum Zdrowia.

Polecam z całego! Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego wybrałam Swissmed przeczytaj Poród Prywatny! Poród w Swissmed – Dlaczego? natomiast moją szczęśliwą historię porodową znajdziesz w poście Poród. Zdecydowanie najpiękniejszy dzień w życiu!

7 thoughts on “Poród prywatny. Szpital Swissmed w Gdańsku – jak to wygląda od kuchni?

  1. Witam, popełniła Pani ten wpis ale jest w nim sporo nieścisłości lub pobieżnie opisanych ważnych kwestii. Niestety nie ma Pani wiedzy nt planowanego porodu cc, na tzw.życzenie a wówczas wygląda to nieco inaczej.
    Dodatkowo można by napisać że neonatolog podsuwa od razu zgodę do podpisania na szczepienia dla dziecka. Nie każdy z automatu godzi się na to i należy to uszanować.
    Kosmetyki? Nie widziałam żadnych kosmetyków ani dla mam ani dla dziecka. Jedynie materiały higieniczne i sól fizjologiczną.
    Jeśli chodzi o wyżywienie to jest bardzo ubogo. Za cenę 8,300 zł pakietu standard można się bardziej postarać. Obecnie podobnie jest w szpitalu państwowym. Chybaże ma się mało wyszukane podniebienie to można być zachwyconym.
    Co najważniejsze…w razie komplikacji personel wsadza w karetkę pogotowia i odsyła pacjentkę do placówki publicznej. Kasy nie zwracają.
    Nie napisała Pani, że po ok tygodniu nalezy pojawić sie na wizycie kontrolnej u pediatry,cena w pakiecie, również wtedy połozna zdejmuje szwy.
    Nie dowiadujemy się jak długo trwa pobyt w placówce, jeśli wszystko jest dobrze. Otóż trwa 48h, co po cesarce jest stanowczo za mało. W publicznym szpitalu jest to 72h.
    Reszta sie w miarę zgadza. Wiadomo, że chodzi o pieniądze i nic wiecej. Warunki bytowe są tak samo świetne jak na wyremontowanych publicznych oddziałach polozniczych np w Gdyni. Przykre jest to, że za życzliwosc personelu trzeba płacić.
    Pozdrawiam,
    JBP

    1. Opisuję z własnej perspektywy i fakt, nie napisałam o długości pobytu i wizycie kontrolnej po porodzie. Zaznaczyłam jednak, że mogę opisać poród tylko z perspektywy porodu naturalnego. Owszem standardem jest pobyt 48h z tym, że jeśli coś się dzieje, to niektóre pacjentki zostają dłużej(pobyt ze wskazań medycznych nie podlega dodatkowej cenie). Wizyta kontrolna u lekarza neonatologa do obowiązkowych nie należy, jest w pakiecie, ale czy z niej skorzystamy, to już nasza decyzja. Mi nikt zgód na szczepienia z automatu nie podsuwał do podpisania. Natomiast co to odsyłania pacjentki w krytycznej sytuacji, to gdy ja rodziłam, to do tego czasu taka sytuacja nie miała miejsca, nie wiem jak później. Informowano mnie tylko, że robią tak w bardzo krytycznych sytuacjach, gdy pacjentka i dziecko wymagają opieki szpitala o wyższym stopniu referencyjności, jednak po to właśnie jest wizyta kwalifikacyjna, aby zmniejszyć ryzyko takich przypadków.

      Nie wiem jak wygląda pobyt w szpitalach w Gdyni, ale nigdy bym się nie zdecydowała na poród w państwowym szpitalu(głównie dlatego, że nikt z bliskiego otoczenia mi tego nie polecał, zawsze słyszałam, że koszmar, horror i oby jak najszybciej napomnieć o tym, co tam się działo). Odradzała mi to nawet moja ginekolog i od razu zaznaczam , nie jest lekarzem związanym ze Swissmedem. Nie zaprzeczam, że w państwowym mogą być dobre warunki, wszystko zależy od tego, na kogo trafimy i jak będzie przebiegał poród, no i czego my same oczekujemy.

  2. Podpisuję się pod tym co napisałaś. Też tam urodziłam, głównie dzięki Tobie, dziekuję kochana! :*
    Następnym razem też wybiore ten szpital. Nasz pierwszy pobyt trwał 3 dni, poród naturalny, czułam się dobrze, a kazali nam zostać. Siostre w państwówce po cc wypisali po 2 dniach, wróciła chwile później z krwotokiem… wystarczy porozmawiać, posłuchać histori i unikać publicznego szpitala. Prywatne krytykują ci co ich nie stać. Zazdroszczą, że ktoś może pozwolić sobie na wyższy standard.

    1. Super! Cieszę się 🙂
      Wychodzę z założenia, że jeśli możemy sobie na to pozwolić, to lepiej jest zadbać o maksimum bezpieczeństwa i komfortu niż ryzykować. Po porodzie dużo się nasłuchałam od niektórych, że szkoda kasy, że nie ma różnicy jaki szpital, a później złość i nienawiść do mnie, że ja wspominam poród z uśmiechem na twarzy. Każdy z nas ma prawo do własnych decyzji, więc nie rozumiem pretensji do innych osób za to, że miały „lepiej”.

  3. Rodziłam w publicznym szpitalu pierwszy raz bliźniaki cc i byłam bardzo zadowolona podejsciem lekarzy, opieką i fachowoscią. Gorzej z położnymi, ktore pracowały tam za karę albo marną kasę. Jaka płaca taka praca. Drugi poród też cc, na życzenie. Dlatego tylko poród prv i lekarz prowadzący ze Swissmedu. Wrzesień 2019.
    Wiadoma i oczywista sprawa, że jezeli płaci się tyle kasy to skaczą nad tobą aż miło. ZBĘDNY ZACHWYT. Ps.warto wspomnieć, że na str Swissmed jest dokładny wzór umowy dla danego pakietu. Polecam czytać umowy ze zrozumieniem wtedy we wpisie na blogu nie było by dezinformacji odnośnie procedur w przypadku komplikacji przy porodzie.
    Pozdrawiam
    JBP

  4. Zastanawiałam się nad porodem w prywatnym szpitalu, ze względu na to, że będzie to moje 3 cesarskie cięcie. Ale kiedy sprawdziłam ceny takich porodów w moich okolicach to myślę, że jednak wybiorę państwowy o dobrych opiniach 🙂

    1. No ceny są wysokie, niestety… Najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe, a to gdzie przychodzi an świat to już drugorzędna sprawa. Ja akurat wszystkiego się bałam, na początku drugiego trymestru trafiłam do szpitala z podejrzeniem poronienia i zostałam potraktowana jak gówno. Dlatego z automatu skreśliłam państwowe szpitale, ale z pewnością istnieją takie o dobrej opinii i ze świetnym zespołem lekarskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *